KOMPOZYCJA W FOTOGRAFII

Mam teraz nieco więcej czasu, zacząłem przeglądać materiały, które czekały na dyskach długie miesiące, jak ten z Japonii.

Powolny jest to proces – to wizualny dziennik zbudowany z wieloplanów wymieszanych z krajobrazem gdzie ułamek centymetra decyduje o tym czy fotografia jest udana czy nie. Kompozycja w fotografii to jeden z kluczowych składników. To szara eminencja, która sprawia czy i jak odczytamy zdjęcie. Treść, światło, historia – to wszystko jest oczywiście ważne ale to kompozycję najłatwiej ocenić na pierwszy rzut oka.

Skomplikowane kompozycyjnie fotografie pociągały mnie od zawsze.
Na początku motywacją było zwykłe napinanie fotograficznych muskułów. Później odkryłem, że to świetny sposób opowiadania historii – uwierzycie, z raz oddałem ze ślubu tylko 30 ręcznie zrobionych odbitek? Sfotografowałem cały ślub na zaledwie dwóch rolkach negatywów. Teraz w WhiteSmoke pracujemy nieco inaczej ale podstawy zostały. Aparaty również podobne – kiedyś M4, teraz cyfrowe eMki. To wymusza nieco inne kadrowanie, łatwiej upchnąć elementy w kadrze, przewidzieć kiedy kadr domknie się idealnie z każdej strony.

Uwielbiam kolekcjonować w głowie obrazy, gdzie w jednym czasie i w jednym miejscu widzę więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. Jak w tym kadrze jaki wykonałem w Tokio. Co się stało mężczyźnie po lewej? Co oznacza wyciągnięta ręka na drugim planie? Codzienna scenka nabiera innego wymiaru. Nie jest to zdjęcie idealny, zaledwie szkic ale zmusił mnie to przemyśleń.

 

Tokio, Japonia, 2018 © Michał Warda

Niedoścignionym wzorem w takich kompozycjach od zawsze jest dla mnie Joel Meyerowitz i jego fotografia z Paryża wykonana w 1967.

Alex Webb wielokrotnie pisał, że wielowątkowe fotografie wykonuje nie dla samego ich robienia a dlatego, że świat jest skomplikowany i w ten sposób go widzi.

“I’m intrigued by how multiple states, multiple situations, and multiple moments can coexist, pushing against and qualifying one another. I’m drawn to photographs that don’t simply show the existence of one thing, but the simulta- neous existence of many things, sometimes in ways that may seem contradictory. ⠀

I’m not talking about complexity for complexity’s sake. I take complex pictures because the world I experience is a complicated and ultimately inexplicable place.—Alex Webb⠀”

Nie da się tego ująć lepiej. Co Was teraz napędza do streeta?

Paris, France, 1967 © Joel Meyerowitz