KONCERT LESZKA MOŻDŻERA | Case study

Praca przy produkcjach filmowych i video to zupełnie inna bajka niż fotografia ale koncert Leszka Możdżera to kolejny dowód na to, że jest to bardzo satysfakcjonująca praca

Jeżeli produkujecie duże kampanie, a na planie regularnie gościcie klienta, dyrektora artystycznego i całą masę innych osób, to nie czytajcie dalej, dokładnie wiecie jak to wygląda.

Przy nawet prostych produkcjach filmowych praca jest nieco bardziej złożona niż przy zdjęciach. No dobrze, nawet bardziej niż nieco. To zupełnie inny level.

O pracy na planie reklamowym będziemy jeszcze pisać, dziś skupmy się na nagraniach wydarzeń muzycznych. Podobne zasady będą przy obsłudze konferencji, szkoleń etc.

Koncert Leszek Możdżer - Komeda
Fot. Franek Mazur

Byliśmy odpowiedzialni za całą stronę wizualną, nagranie zapowiedzi, montaż, synchronizację dźwięku, edycję i kolor, napisy i co najważniejsze – zbudowanie klimatu.

Kilka wytycznych jakie dostaliśmy od klienta:
– Produkcja ma być ciekawa wizualnie
– Nagrywamy longiem, nie będzie przerw między utworami
– Ma być kilka kamer
– Szybki czas dostarczenia

Czas realizacji wydawał się niepokojąco krótki. Razem z poprawkami mieliśmy dokładnie tydzień na zmontowanie zapowiedzi i godzinnego koncertu, a cały dzień na planie w maseczce na pewno da popalić. Ale lubimy wyzwania:)

Co jest niezbędne, żeby takie zlecenie zrealizować z sukcesem?

PREPRODUKCJA

  • Najważniejsze: dobra preprodukcja!!!

Bez dokładnego określenia potrzeb klienta nie ma szans na happy end. Określamy jak produkcja ma wyglądać, gdzie będziemy kręcić, jaki ma być klimat, a co za tym idzie światło, zastanawiamy się nad wyborem obiektywów kamer, ilości operatorów etc. Ustalamy wszelkie wytyczne techniczne i to czy materiał jest do montażu czy ma być to streaming, a jeśli tak to w jakim formacie rozdzielczości i na jakich platformach będzie wyświetlany. Na tej podstawie dopiero dokonujemy kalkulacji kosztów i zaczynamy się zastanawiać nad częścią drugą czyli sprzęt i ekipa.

  • Doprecyzowanie wcześniejszych ustaleń w lokacji

Spotkań preprodukcyjnych przed samą realizacją mieliśmy kilka. To niezmiernie ważne, by zrobić scouting lokacji, która da nam odpowiedzi na wiele pytań – czy będziemy mieć dość światła a jeżeli nie – co dopożyczyć, jaki zakres ogniskowych potrzebujemy, czy będziemy nagrywać w formacie docelowym czy w 6k, by mieć większą elastyczność podczas montażu i kadrowania. Ile kamer potrzebujemy, a co za tym idzie ilu operatorów. Ważna na tym etapie jest też wykonanie kilku zdjęć, na podstawie których często przeprowadzam dodatkowe testy szkieł i planuje kadry.

  • Światło

W przypadku koncertu Leszka Możdżera mieliśmy świetną reżyserkę światła, Katarzynę Łuszczyk, która razem z Darkiem Adamskim stworzyli super klimat. Od nas dodaliśmy kilka światełek od Nanlite, a te z kolei dodały mały, aczkolwiek potrzebny akcent w dwóch miejscach.

  • Zaufanie klienta i swoboda twórcza

Do nas przed samą realizacją należało dokładne wskazanie, gdzie ma być scena, jak ustawić fortepian, jakie dać poziomy światła, ustalić kolory wiodące. Czyli cała reżyseria obrazu. I uwierzcie nam, bez doskonałej pracy zespołowej żadna udana realizacja nie ma szans na sukces.

Jest jeszcze jeden kluczowy element: zaufanie klienta i dobry producent. W tym przypadku Agnieszka Szulejewska, Eja Trzcińska i Iza Głuchańska z Instytutu Starzyńskiego i Muzeum Powstania Warszawskiego wykonały niewiarygodną pracę organizując wszystko w tak krótkim czasie. Gorące podziękowania za zaufanie, jakim nas obdarzyły. Mieliśmy naprawdę pełną swobodę twórczą.

Koncert Leszek Możdżer - Komeda
Fragment filmu by Michał Warda

SPRZĘT DO FILMOWANIA KONCERTU

  • Wybór sprzętu

I tu dochodzimy do wyboru sprzętu. Kluczowe są takie kwestie jak zgranie kolorystyczne, dobry zakres tonalny sensora, przyjazny kodek oraz możliwość wgrania timecode do synchronizacji.

Mój wybór padł na kamery 4x Blackmagic Pocket Cinema Camera 4k i 6k wspierane przez Ursę G2 oraz mojego Z Cama E2 S6.

Skąd ten wybór? BRAW w przypadku Blackmagic, co daje nam lekki i łatwy do pracy kodek, możliwość nagrywania bez limitów na solidnym nośniku (C-fast, SSD) oraz dobry DR wspierany przez bardzo kinowy rollof świateł.
O tym dlaczego Z Cam będzie kolejny wpis.

Obiektywy – potrzebowaliśmy kilka różnych szkieł; szeroki kąt na total + szeroki kąt na glidecama + dwa zoomy + tele na ujęcia na ręce + obiektyw specjalny, który da nieco klimatu w niektórych ujęciach.

Wybór padł na połączenie filmowych zoomów Angenieux podłączonych do pocket 4k przez adapter PL-MFT plus szkła Leica R – 19, 50 i 90mm. Wspieraliśmy się do tego odpowiednią filtracją, którą na razie zachowam w sekrecie. O filtrach będzie osobny wpis. Obiecuję.

Smaczek robiła nasadka anamorfotyczna Aivascope 1,5 wpięta przez Leicę 50mm na Z Cam E2 S6. Dlaczego na Zcama a nie na Pocketa? Proste; Zcam może pracować w open gate 6k, który idealnie się zgrywa z Aivascope i docelowym formatem, plus ma więcej zakresu DR w światłach, niż pockety.

Przed samą produkcją warto też odpowiedzieć sobie na dwa pytania – czy mam dość szybki i pojemny dysk na taką produkcję oraz czy mój komputer pociągnie multicama z 6-7 kamer – zakładając, że kręcicie minimum w 4k, a większość w 6k. My pracowaliśmy przy tym projekcie na dyskach Lacie 2big oraz nowym dziecku Appla – Macbook Pro 13′ M1 w wersji 8gb RAM. I obie opcje spokojnie wystarczyły do tego zlecenia.

  • Dźwięk

Do zapowiedzi potrzebowaliśmy jeszcze dźwiękowca do wywiadu, biorąc jednak pod uwagę, że mieliśmy ograniczony budżet zrobiliśmy to własnym sprzętem, recorderem zoom H6 oraz mikrofonem AT5053b od Audio Technica.

Piotr Taraszkiewicz, który był odpowiedzialny za rejestrację samego koncertu i reżyserię dźwięku powiedział, że głos jest nagrany bardzo fajnie, więc uznajemy to za komplement;)

Link do zapowiedzi tu KLIK

Sporo tego prawda? A jeszcze nie doszliśmy do nagrań;)

Koncert Leszek Możdżer - Komeda
Fot. Franek Mazur

PRACA ZESPOŁOWA

  • Ekipa – ludzie są najważniejsi!

Do samych nagrań zatrudniłem dwóch dodatkowych operatorów – Janka Bieleckiego i nieocenionego Roberta Domańskiego (znanego jako Frodo) i fotografa Franka Mazura, który z kolei robił backstage. Powinniśmy mieć jeszcze dwóch operatorów, ale budżet nie był z gumy.

Wypracowaliśmy sobie całkiem niezły system na planie – Ursa z 90-tką fix na rękach, jeden pocket fix na planie ogólnym, Frodo kontrolował zoomy i był operatorem tego, który był od frontu artysty, Janek był na glidecamie a ja z ZCAMem łapałem smaczki. Wszystkie mniej spokojne ujęcia, flary i mniej typowe ujęcia to moja robota. I to właśnie był ten ekstra smaczek ustalony podczas preprodukcji.

Dzięki za świetną atmosferę na planie dla całej ekipy. A przede wszystkim ogromne podziękowania dla Leszka Możdżera. Mówiliśmy już, że jesteśmy fanami?;)

  • Dzień zdjęć!

Należy zadbać o kilka spraw podczas takiego nagrania – stabilne zasilanie kamer, backup nośników, solidne statywy i stabilizacja. W przypadku tego ostatniego osobiście pracę kamery wspomagałem kamizelką EasyRig Minimax. Pozwoliło to odciążyć plecy i ręce, a skupić się tylko na kadrze, ostrości i pracy kamery. Uwielbiam handheld look wspierany easyrigiem. To długie, stabilne ujęcie podczas wywiadu z zapowiedzi koncertu <LINK> to jest kamera bez stabilizacji, uwierzycie w to? Tak właśnie działa ciężka kinowa kamera wspierana easyrigiem. Z Cam to może nie RED czy Arri (działka mniejszy DR, inny kolor) ale zdecydowanie mu bliżej do tego niż Pocketom.

Jeżeli dobrze wykonamy preprodukcję czyli innymi słowy, przygotujemy grunt pod nagrania sam dzień zdjęć przebiega gładko. I tak było i tym razem.

Koncert Leszek Możdżer - Komeda
Fot. Franek Mazur

KONCERT LESZKA MOŻDŻERA

  • Efekt końcowy

Efekty możecie ocenić już dzisiaj o 20-stej. Oglądajcie wspólnie z nami i koniecznie dajcie znać, co myślicie. Wbijajcie na stronę FB Festiwal Niewinni Czarodzieje lub na Youtube – poniżej stream! Zapraszamy serdecznie!!!

Koncert Leszka Możdżera